Ankieta

Jak się Ci podoba Thermal Park Vrbov (po remoncie)?
 
návštev od 1.1.2010, ďakujem!
 

Średnia trasa: z Vrbova do stawu kieżmarskiego

Oceny: / 4
KiepskiŚwietny 
Na mapie trasa ta jest zaznaczona kolorem żółtym; start: Vrbov, cel: staw kieżmarski i z powrotem, czas: ok. 1 h w normalnym tempie, stopień trudności: 3/10

Cyklotrasa z Vrbova ku Kežmarskému rybníku Trasa zaczyna się w dowolnym miejscu Vrbova. Tylko trzeba wiedzieć, w którym kierunku się wybrać. Jeśli zaczynacie w centrum, przy kościele św. Serwacego, to należy udać się w kierunku Kieżmarku (Kežmarok), czyli w kierunku przeciwnym do kąpieliska. Na skrzyżowaniu trzeba skręcić w stronę ulicy Kupeľskiej, ale można jechać też w kierunku cmentarza, czyli po głównej drodze pod górę. Następnie skręcić w lewo, jakby z zamiarem powrotu, a na skrzyżowaniu pod najbardziej stromą górę. Jeśli wybieracie się ulicą Kupeľską, to na pierwszym skrzyżowaniu trzeba pojechać do samej góry, do małego skrzyżowania, a następnie w lewo pod najwyższą górę. Za nią roztaczają się takie widoki jak na zdjęciach. Jak tylko znikną domy, musicie jechać cały czas prosto, tak jak prowadzi droga, opis znajdziecie przy zdjęciach.
Oddalamy się od ulicy Kupeľskej, przejeżdżamy ok. 300 m Dalej jedziemy prosto aż do najbliższego miejsca, gdzie droga skręca w prawo. Trochę pod górkę, widać górę nad Tvarožną. Jeśli skręcimy w lewo, pojawi się piękna długa polna droga w kierunku Ľubicy. Cały czas prosto, droga jest umiarkowanie niewygodna, dziury, koleiny, ale to w końcu tylko polna droga. Zaczekajcie na mnie! Spojrzenie wstecz. Droga miejscami się wznosi. Trzeba się zatrzymać. Pola były soczyście zielone. A za zielenią można dostrzec Tatry. Czy to Ľubica? Pewnie! No to jazda! :-) Ľubica Nie zatrzymuj się, jedziemy dalej, tamtędy, gdzie teraz patrzysz będziemy wracać do Vrbova Przekaźnik nad wzgórzem po drodze do Kieżmarku. Nie jedziemy tam, skręcamy w lewo i w dół! Widzisz tę wodę? Właśnie tam jedziemy. Mieszkańcy Kieżmarku też tu spacerują. Uwaga, ktoś cię dogania! Za tym wzgórzem jest staw, mamy za sobą ponad połowę drogi. Więc najwyższy czas na odpoczynek. Romantycznie, co? Jeszcze jedno w tym stylu, staw wygląda przepięknie, a w lecie jest tu mnóstwo wędkarzy Pojedziemy koło tych drzew, tylko najpierw muszę odpocząć… Jedźmy! Jak tło ekranu. Jeszcze jedno spojrzenie wstecz. A teraz już prosto, wzdłuż stawu, tam, gdzie widać te wysokie drzewa. Czy to przypadkiem nie kościół w Vrbovie? Cały czas prosto. Po drodze zaskoczyła nas mokra ziemia, musieliśmy ją ominąć, ale nic wielkiego się nie stało. Vrbovski potok wylał. Jedziemy cały czas prosto, do samego Vrbova. Ile trwała wycieczka? Chyba z godzinkę w leniwym tempie.
 

Vrbov na facebooku: