Rowerem z Vrbowa do Czerwonego Klasztoru

Rowerem z Vrbowa do Czerwonego KlasztoruStopień trudności: 8/10, długość trasy 94 km, odpowiednia dla roweru szosowego. Czas: 4,5 godz. (zależy od tempa)

Po tym, jak odwiedziliśmy z żoną Czerwony Klasztor samochodem, postanowiłem, że muszę się tam kiedyś wybrać rowerem. Powodem był efektowny podjazd na Magurę, który jest niesamowitym przeżyciem nawet podczas jazdy samochodem. Na rowerze wrażenia są spotęgowane :-) Ale bez obaw, trasa wcale nie jest karkołomna, pokona ją każdy rowerzysta o umiarkowanie dobrej kondycji.
Trasa, jak zwykle na naszej stronie, zaczyna się w miejscowości Vrbov i w przeważającej części jest oznakowana.
W Vrbovie trasa jest oznakowana zieloną literą „C” i zaczyna się na ulicy Kupeľskiej. Asfaltowa ścieżka rowerowa jest nowa, pisaliśmy o niej tutaj.
Ścieżka prowadzi do Kieżmarku, konkretnie na osiedle Juh. Dalej, do Spiskiej Białej należy wybrać trasę oznaczoną kolorem czerwonym.
Tak, odcinek ten biegnie po głównej drodze, która jest dość uczęszczana, ale w mieście droga jest dostatecznie szeroka, a odcinek między Kieżmarkiem a Spiską Białą ma tylko ok. 5 kilometrów, szybko mija.
W Spiskiej Białej trzeba skręcić na Słowacką Wieś (Slovenská Ves). Tam zaczyna się podjazd na szczyt Magury. Odcinek ma niespełna 7 kilometrów, ale przewyższenie wynosi ponad 330 metrów. Dużo? Nie bardzo, chociaż w Bratysławie na 65-kilometrowym odcinku wałów przewyższenie wynosi 30 metrów, więc ta górka daje wycisk :))



Rowerem z Vrbowa do Czerwonego Klasztoru

Na szczycie musiałem się ubrać, chociaż w drogę wyruszyłem w letni poranek. Niebo nad Magurą było zachmurzone, panował chłód, wiatr smagał po plecach, za czym nie przepadam. Zrobiłem parę zdjęć, ale tylko komórką... Cóż, trudno... :-)

Rowerem z Vrbowa do Czerwonego Klasztoru

Na szczęście od szczytu Magury zaczyna się już tylko długi zjazd po świetnych zakrętach. Rewelacja! :-)
Zjazdy będą strome, lecz krótkie, ale za to będą obecne na całym 20-kilometrowym odcinku aż do Czerwonego Klasztoru. Po drodze kątem oka widziałem Spišské Matiašovce i Spiską Starą Wieś, właśnie za sprawą łagodnych zjazdów. W Czerwonym Klasztorze odpocząłem na brzegu Dunajca i zjadłem zabrane z domu drugie śniadanie. Na miejscu jest sporo zadaszonych ławeczek, na których można odpocząć i obserwować, co się dzieje na rzece, która w letnich miesiącach przypomina uczęszczaną drogę powiatową :-)
Co bardziej wygłodniali mogą się posilić w Czerwonym Klasztorze albo w sąsiedniej wiosce po polskiej stronie (Sromowce Wyżne). Po obu stronach jest sporo restauracji i innych atrakcji. Jeśli zostawicie gdzieś rowery, możecie się wybrać na spływ Dunajcem (tradycyjną tratwą) albo wypożyczyć własny kajak. Ale o tym pisałem już kiedyś tutaj.

Rowerem z Vrbowa do Czerwonego Klasztoru

Drogę do Czerwonego Klasztoru znałem. Nie byłem natomiast pewien trasy powrotnej. Zamierzałem wrócić inną drogą, przez miejscowości Veľká Lesná i Toporec, czyli ścieżką rowerową z zielonym oznaczeniem. Na googlemaps sprawdziłem, jakich warunków mogę się spodziewać. Wyglądało na to, że drogi będą różne (kwadratowe i podłużne), czyli połatane ;). Stwierdziłem, że zaryzykuję i byłem mile zaskoczony. Droga była nowiusieńka, świeżo oddana, a gdzieniegdzie stały tablice informujące o wykorzystaniu środków unijnych. Wielkie dzięki!!!
Dodam jeszcze, że z Czerwonego Klasztoru trasa umiarkowanie pięła się pod górę już od miejscowości Haligovce, a za miejscowością Veľká Lesná podjazd był nieco ostrzejszy. A wiecie, co mnie ujęło w tej części Słowacji? Ludzie, którzy jak za dawnych czasów własnymi rękami obrabiają pola! Na zdjęciach raczej tego nie widać, ale klęczeli na polu położonym na wzgórzu i - jak się domyślam - zbierali stonkę ziemniaczaną (szkodnika, który pożera liście).
Dla mnie - przez ostatnie kilka lat mieszkającego w Bratysławie - niesamowity widok :)) 

Rowerem z Vrbowa do Czerwonego Klasztoru

Rowerem z Vrbowa do Czerwonego Klasztoru

Podjazd kończy się na szczycie Kameniarka (zob. mapa) i Przełęczy Toporeskiej (Toporeské sedlo), gdzie znów pstryknąłem parę zdjęć. Nawiasem mówiąc, jest to rozdroże ścieżek rowerowych, ale inne trasy są przeznaczone raczej dla rowerów górskich.

Rowerem z Vrbowa do Czerwonego Klasztoru

Rowerem z Vrbowa do Czerwonego Klasztoru

Dalej droga prowadziła urokliwym zjazdem przez miejscowość Toporec do głównej drogi na Spiską Białą. Kolejny odcinek (niecałe 8 km aż do Spiskiej Białej) był nieciekawy ze względu na wzmożony ruch i TIR-y. Później ruch zmalał i do Kieżmarku jechało się spokojnie, bez problemów. Następnym razem chciałbym jednak uniknąć tego odcinka wybierając trasę przez miejscowości Holumnica, Jurské, Ihľany i Ľubica.
Wróćmy jednak jeszcze do Spiskiej Białej - warto odwiedzić tutaj pałac w dzielnicy Spiska Biała - Strażki, o którym już wcześniej pisałem. A skoro już zahaczamy o zabytki, to w Kieżmarku można zobaczyć zamek, ekspozycję mieszczańskiej kultury mieszkalnej, a tydzień przed moją wizytą w mieście odbywała się wielka impreza - Europejskie Targi Rzemiosła Ludowego. Jeśli odwiedzicie miasto w czasie targów, atrakcje macie zapewnione :-)
W Kieżmarku trzymajcie się oznaczeń, a jeśli znikną Wam z oczu, na pewno nie przeoczycie Kauflandu i Tesco - tam znajduje się świeżuteńka ścieżka rowerowa, o której wspominałem na początku:

Rowerem z Vrbowa do Kieżmarku

Rowerem z Vrbowa do Kieżmarku

Dziękuję za zapoznanie się z tekstem i do zobaczenia na trasie. Pytania możecie zamieszczać w księdze gości.

Link do plików gpx i mapy z zaznaczeniem przewyższeń.
 

Vrbov na facebooku: