Wycieczka rowerowa do dawnego poligonu wojskowego

Stopień trudności 7/10, długość trasy 42 km, czas ok. 3 h (spokojne tempo), polecany rower crossowy lub rower górski.

Wycieczka rowerowa do dawnego poligonu wojskowegoŁadną pogodę pod Tatrami można wykorzystać także na wyprawę na dawne tereny wojskowe w paśmie Javorina. Jeśli macie rowery, połączcie ruch ze szczyptą historii :-)
Zawsze intrygowała mnie historia tych terenów. Dlaczego? Otóż w 1952 r. moja rodzina została stąd wysiedlona odgórnym nakazem. Nie byli sami. Tereny te musiało opuścić wiele osób. Rewir wojskowy powstał z połączenia miejscowości Blažov, Dvorce, Ľubické Kúpele i Ruskinovce. Moja rodzina pochodziła właśnie z miejscowości Ľubické Kúpele, którą będzie prowadziła nasza trasa. Kiedy byłem mały, dziadek często o tym wspominał, ale niewiele wówczas rozumiałem. Teraz można się dowiedzieć o Ľubickich kúpeľach w sieci. Przeczytajcie ten artykuł (Słowacki) - może trochę inaczej spojrzycie na tę wycieczkę. Albo czytajcie dalej.

Nasza trasa zaczyna się w miejscowości Vrbov. Wybraliśmy się w kierunku na Ľubicę i Kieżmark. Możecie jechać główną drogą (pełną samochodów) lub wybrać nieco off-roadową trasę :-) Nic strasznego.


Wystarczy, że za tablicą oznaczającą koniec miejscowości skręcicie w lewo do wsi  i będziecie się trzymać kierunku wyznaczonego przez główną drogę. Dalej już prowadzi polna droga do Kieżmarku. Po ok. 4 kilometrach dojeżdżamy na wzniesienie z widokiem na osiedle Juh w Kieżmarku. Przy osiedlu kierujemy się jakby z powrotem na Ľubicę – przejeżdżamy przez most, mijamy hospicjum, przejeżdżamy kolejne ulice w poszukiwaniu centrum Ľubicy. Następnie przy remizie strażackiej kierujemy się na Zaľubicę, albo jeśli chcecie na Ľubické kúpele.
Dalej droga jest prosta, ale okropnie połatana, z mnóstwem asfaltowych kleksów, więc przydaje się dobrze amortyzowany rower. Po ok. dwóch kilometrach dojeżdżamy do otwartej bramy, która jest granicą dawnego poligonu.

Zobaczcie, ile tam pustych budynków, w których kiedyś mieszkali żołnierze, hangarów na sprzęt, czołgi itp. Tylko od Waszej wyobraźni zależy, co zobaczycie. Jak mógł wyglądać największy poligon wojskowy w byłej Czechosłowacji?


Ta wycieczka zdecydowanie nie miała charakteru widokowego. Raczej pokazała, jak piękna mogłaby być przyroda bez ingerencji człowieka, tak jak w tym przypadku.

Budova bývalého tankodrómu Bývalý tankodróm Ľubické kúpele

Po likwidacji poligonu żołnierze opuścili teren, a budynki powoli niszczały. Naprawdę trudno sobie wyobrazić, że kiedyś w tym miejscu były słynne siarkowe uzdrowiska Ľubické kúpele.
Pohľad do veže bývalého tankodrómu

Trzeba jechać dalej. Jeśli macie kondycję, dotrzecie do pięknego zakątka, gdzie płynie czysta woda, a przyroda jest nieskażona obecnością człowieka. Wystarczy trochę chęci :-)
Po lewej stronie możecie zobaczyć stary poligon czołgowy. I tu znów możecie dać upust własnej fantazji, wyobrazić sobie, jak to kiedyś wyglądało. Ja w każdym razie widziałem, jak z wieży ktoś dowodzi walką :-)

Bývalý tankodróm vo vojenskom obvode Jarovorina - Ľubické kúpele
Dalej pojechaliśmy prosto aż dotarliśmy do skrzyżowania. Później dowiedziałem się, że w miejscu, gdzie stoi krzyż był kiedyś kościół. Niedaleko znajdował się też cmentarz – zrównany z ziemią ciężkim sprzętem. Ówczesny reżim i co niektórzy ludzie naprawdę niczego się nie bali.

Križovatka - Ľubické kúpele

Zdecydowaliśmy się wybrać w kierunku na Kotenhag albo – jak kto woli – do Kamiennej Doliny (Kamenná dolina). Tu już rzeczywiście było ładniej, żadnych śladów dawnego poligonu.
Rázcestie - Ľubické kúpele

W tym miejscu, może nie był to punkt widokowy z przepiękną panoramą, ale miejsce, gdzie uzupełniliśmy płyny, których naprawdę nam już brakowało, postanowiliśmy wracać. Dla odmiany z Ľubicy jechaliśmy do samego Vrbova asfaltową drogą.
Prameň v Kamennej doline - Kotenhag

Na koniec znów zatrzymaliśmy się w miejscu, gdzie niegdyś było uzdrowisko Ľubické kúpele. Można tu zobaczyć jedyny zachowany dom, który był wykorzystywany przez ówczesny reżim (wojsko, Rosjan), a obecnie - jak informuje tabliczka przedstawiona na zdjęciu - służy myśliwym.


Ścieżek rowerowych w okolicy nie brakuje – wystarczy przyjechać i wybrać odpowiednią do kondycji.
 

Vrbov na facebooku: